Wywoływanie Zdjęć w Rossmannie: Jak, Gdzie i Za ile?
- by admin
Wyobraź sobie: robisz 1837 zdjęć podczas tygodniowego urlopu w Toskanii — słońce, lody pistacjowe, kociaki na kamiennych murkach, wszystko uwiecznione na ekranie smartfona. Po powrocie jednak całe to wizualne bogactwo znika w czeluściach galerii, w której dominują zrzuty ekranu przepisu na bananowe pancakes i memy z kotami. Czas to zmienić! Czas wywołać zdjęcia — a idealnym miejscem na pierwszą (bądź powrotną) przygodę z drukiem fotografii jest popularna drogeria z czerwonym logo, czyli Rossmann. Tak, dobrze czytasz – wywoływanie zdjęć w Rossmannie to usługa nie tylko dostępna, ale też niezwykle praktyczna.
Dlaczego właśnie Rossmann?
Choć Rossmann znany jest głównie z kosmetyków, perfum i sytuacji, gdy wychodzisz z jedną rzeczą, a płacisz za osiem, to posiada on również kąciki fotograficzne. Te niepozorne automaty, najczęściej ustawione w pobliżu kas, oferują możliwość szybkiego i stosunkowo taniego wydrukowania ulubionych zdjęć. A najlepsze? Nie trzeba mieć doktoratu z informatyki ani cierpliwości godnej buddyjskiego mnicha, by z nich skorzystać.
Jak wywołać zdjęcia w Rossmannie?
Proces jest tak prosty, że mógłby go ogarnąć nawet Twój kot, gdyby miał przeciągnięcie plików w kocich łapkach. Najpierw, musisz znaleźć wybrany punkt Rossmanna z fotokioskiem (większość dużych sklepów je ma, ale lepiej upewnić się wcześniej przez Internet lub telefon). Później, po prostu podchodzisz do maszyny, podłączasz swój telefon przez kabel USB (lub korzystasz z opcji przesyłania bezprzewodowego, jeśli kiosk to oferuje), wybierasz zdjęcia i format, klikasz drukuj i… voila! Po chwili masz w ręku gotowe odbitki!
Z jakich nośników można korzystać?
Rossmannowe kioski są całkiem tolerancyjne. Uznają zarówno USB, karty SD, microSD czy CompactFlash (jeśli ktoś nadal trzyma takie cudeńka). Możesz również połączyć się przez Bluetooth, Wi-Fi, a niekiedy nawet skorzystać z aplikacji mobilnej CEWE (z która współpracują kioski), by przesłać zdjęcia bezprzewodowo. Nie sugerujemy jednak robienia tego w godzinach szczytu, bo z zazdrością będziesz zerkać na ludzi przy kasie idących szybciej od Ciebie.
Ile to kosztuje, czyli o finansach w świecie fotografii
Wywoływanie zdjęć Rossmann wcale nie zrujnuje Twojego budżetu. Ceny zaczynają się od około 0,29 zł za odbitkę w formacie 10×15 cm (przy większych ilościach) i mogą dochodzić do kilku złotych za większe i bardziej ekskluzywne wydruki. Są też dostępne ramki, kolaże, kalendarze i inne gadżety personalizowane, jeśli akurat chcesz zrobić komuś prezent, którego nie znajdziesz w standardowej alejce z czekoladą.
Ile to trwa? Bo czas to pieniądz!
Wywoływanie zdjęć w Rossmannie to opcja natychmiastowa – większość kiosków drukuje od ręki. Wkładasz nośnik, wybierasz zdjęcia, klikasz, drukuje się. Cały proces może zająć od 5 do 15 minut, w zależności od ilości zdjęć i Twojej decyzyjności (nie da się ukryć, że wybór między zdjęciem, gdzie nie mrugasz, a tym, gdzie wyglądasz szczuplej, potrafi zająć pół godziny).
Co jeszcze warto wiedzieć?
Warto mieć przy sobie dobrze naładowany telefon, najlepiej z przewodem USB w towarzystwie. Nie każdy kiosk ma Wi-Fi, a aplikacje CEWE potrafią być humorzaste. Co ważne – nie musisz wcześniej nic rezerwować ani się zapisywać. Wpadłeś do Rossmanna po szampon? Świetnie, możesz też przy okazji wydrukować fotki z wypadu do Bieszczad.
Choć Rossmann to nie galeria sztuki, wywoływanie zdjęć w tej drogerii jest opcją szybką, tanią i wygodną, zwłaszcza dla tych, którzy nie mają czasu (lub cierpliwości) na długą zabawę z usługami online. To jak instant ramen świata fotografii – może nie najbardziej wyszukane danie, ale za to ekspresowe, tanie i całkiem smaczne wizualnie.
Zobacz też:https://ohmagazine.pl/jak-wywolac-zdjecia-w-rossmannie-praktyczny-przewodnik/
Wyobraź sobie: robisz 1837 zdjęć podczas tygodniowego urlopu w Toskanii — słońce, lody pistacjowe, kociaki na kamiennych murkach, wszystko uwiecznione na ekranie smartfona. Po powrocie jednak całe to wizualne bogactwo znika w czeluściach galerii, w której dominują zrzuty ekranu przepisu na bananowe pancakes i memy z kotami. Czas to zmienić! Czas wywołać zdjęcia — a…