Kto Płaci Składki na Urlopie Wychowawczym? Sprawdź, Co Musisz Wiedzieć
- by admin
Urlop wychowawczy – brzmi jak wielka laba, ale każda mama i każdy tata szybko przekonują się, że to raczej survival rodzinny niż romantyczna przerwa od korpożycia. Obok pieluch, nieprzespanych nocy i niekończących się bajek, prędzej czy później pojawia się pytanie: kto płaci składki na urlopie wychowawczym? I czy w ogóle ktoś je płaci? Sprawdźmy, co to za konstrukcja z tych składek, kto je ogarnia i czy trzeba zacząć oszczędzać na własną emeryturę już po pierwszym „buuu” dziecka.
Urlop wychowawczy – czyli jak to w ogóle działa?
Urlop wychowawczy przysługuje pracownikom zatrudnionym na umowie o pracę – i nie, umowa o dzieło czy zlecenie się tu nie liczą. Można z niego skorzystać maksymalnie przez 36 miesięcy (tak, tyle co tresura psa i kurs doktorancki), ale tylko do ukończenia przez dziecko 6. roku życia. Przysługuje każdemu rodzicowi, więc można go dzielić – trochę mama, trochę tata, trochę babcia, jeśli ma umowę o pracę i ukrywa wiek.
Składki emerytalne i rentowe – kto tu stoi na straży?
Gdy jesteś na urlopie wychowawczym, nie pracujesz, a co za tym idzie – nie dostajesz pensji. Ale spokojnie, państwo nie zostawia cię na pastwę losu… przynajmniej jeśli chodzi o składki emerytalne i rentowe. I właśnie teraz najważniejsze pytanie: kto płaci składki na urlopie wychowawczym? Otóż tę słodką niespodziankę sponsoruje budżet państwa – czyli rząd, czyli ZUS, czyli my wszyscy, choć oczywiście nie bezpośrednio z kieszeni.
Skoro nie dostajesz wypłaty, to składki na ZUS co miesiąc za ciebie wpłaca… państwo. A dokładniej mówiąc – Fundusz Ubezpieczeń Społecznych. Są one wyliczane od kwoty minimalnego wynagrodzenia obowiązującego w danym roku. I chociaż nie są to składki od dyrektorskiej pensji, to jednak liczą się do emerytury i mogą uratować twój ZUS-owy bilans, gdy dzieci wyprowadzą się do własnych mieszkań – czyli przynajmniej za 30 lat.
A co ze składką zdrowotną?
Tutaj przychodzi kubeł zimnej wody – państwo, owszem, pamięta o twojej emeryturze, ale przychodnia i NFZ muszą sobie radzić inaczej. Jeśli jesteś wyłącznie na urlopie wychowawczym i nie masz innego tytułu do ubezpieczenia (np. nie prowadzisz firmy, nie jesteś studentem), to musisz zgłosić się do ubezpieczenia zdrowotnego w ZUS-ie jako członek rodziny (np. przez pracującego partnera) lub zarejestrować się jako bezrobotny. Tak, paradoksalnie możesz być z dzieckiem 24/7 i dalej nie mieć do czego iść, ale dla systemu jesteś bezrobotna. Magia przepisów.
Mama albo tata z własną firmą – co wtedy?
Jeśli prowadzisz działalność gospodarczą, przysługuje ci urlop wychowawczy… psychicznie. Formalnie bowiem przedsiębiorcy nie mogą skorzystać z urlopu wychowawczego. Ale! Jeśli jednak masz etat i działalność, to możesz w czasie urlopu zawiesić firmę i korzystać z dobrodziejstw składkowych. Jeśli zostajesz tylko z firmą, to składki ZUS musisz opłacać samodzielnie – chyba że zawiesisz działalność.
Czy wszystko płynie do ZUS-u? A może coś ucieka?
Na urlopie wychowawczym państwo opłaca za ciebie składki emerytalne i rentowe, ale nie składki chorobowej czy wypadkowej. Czyli szczególnej opieki raczej nie ma – a jeśli zachorujesz, nie dostaniesz zasiłku chorobowego. Nie obejmuje cię też ubezpieczenie wypadkowe – czyli uważaj, jak zakładasz skarpetki, bo skręcony staw to już nie sprawa ZUS-u.
Ale hej – mimo tego, że zakres jest okrojony, to i tak lepsze to niż nic. Szczególnie że są jeszcze inne możliwości zabezpieczenia zdrowotnego i emerytalnego, choćby przez ubezpieczenia prywatne czy dobrowolne składki (jeśli chcesz czuć się jak VIP na ZUS-owskim VIP Passie).
Urlop wychowawczy może być wyzwaniem – zwłaszcza finansowym. Warto więc być świadomym, że chociaż nie zarabiamy, to w sprawie składek całkowicie nie odpadamy. Kto płaci składki na urlopie wychowawczym? Państwo – ale z drobnymi haczykami. Upewnij się tylko, że spełniasz warunki: musisz być zatrudniony na umowie o pracę (czyli nie na umowie „przynieś sobie krzesło”) oraz posiadać odpowiedni staż pracy. Formalności nie unikniesz, ale spokój ducha – bezcenny.
Przeczytaj więcej na: https://feminin.pl/kto-placi-skladki-na-urlopie-wychowawczym-wyjasniamy-krok-po-kroku/.
Urlop wychowawczy – brzmi jak wielka laba, ale każda mama i każdy tata szybko przekonują się, że to raczej survival rodzinny niż romantyczna przerwa od korpożycia. Obok pieluch, nieprzespanych nocy i niekończących się bajek, prędzej czy później pojawia się pytanie: kto płaci składki na urlopie wychowawczym? I czy w ogóle ktoś je płaci? Sprawdźmy, co…